Tylko skuteczna pomoc Pani Senator ochroniła rodzinę przed bezdomnością i przed... prezesem spółdzielni

2021-03-03

wald55710 lat temu rodzina Pawłowskich została eksmitowana ze spółdzielczego 72-metrowego mieszkania, mimo, że za nie zapłacili! Małżonkowie wraz z dziećmi zamieszkali w piwnicy, w warunkach uwłaczających ludzkiej godności. Szukali pomocy. Pomogła Pani Senator.  Walczyła z zarządem spółdzielni o odzyskanie pieniędzy za mieszkanie. Wygrała!  Spółdzielnia musiała oddać Pawłowskim pieniądze. Wtedy Pani Senator pomogła im w zakupie nowego, bezczynszowego mieszkania (nie w spółdzielni). Koszmar rodziny się skończył i rozpoczęli nowe, spokojne życie...

Ale...
prezes spółdzielni wniósł do Sądu nową sprawę... o wznowienie, domagając się ponownego rozpatrzenia sprawy (zwrotu wypłaconych pieniędzy). Znowu zaczął się koszmar. Zmarła pani Krystyna. Waldemar został sam po śmierci żony. Prosił o ratunek. Pani Senator pomogła.  Znowu skutecznie! Sąd oddalił skargę spółdzielni. Prawomocnie!
Wydawało się, że to już koniec koszmaru zgotowanego przez prezesa spółdzielni...
O nie...
mimo przegranej, za pieniądze spółdzielców, nie bacząc na zwykłą, ludzką przyzwoitość, zarząd spółdzielni wniósł... skargę kasacyjną...
Czy nie ma granicy bezduszności?
Walczymy dalej